W regresji poprzednich wcieleń może pojawić się rozbudowana historia, ale równie dobrze jeden detal: dom, droga, czyjaś twarz, silna emocja lub zdanie, które zostaje po spotkaniu. Nie oceniam jakości sesji po liczbie scen. Ważniejsze jest to, czy dana rzecz jest dla Ciebie żywa i czy da się ją spokojnie odnieść do obecnego życia.
Nie zachęcam do podejmowania poważnych decyzji tylko dlatego, że podczas sesji pojawił się mocny obraz. Najpierw warto sprawdzić, co naprawdę czujesz, co powtarza się również poza sesją i co jest zgodne z Twoją codzienną rzeczywistością. Integracja ma chronić przed nadawaniem jednemu przeżyciu zbyt wielkiej władzy.
Osoby sceptyczne także są mile widziane. Nie trzeba wybierać między dosłowną wiarą a odrzuceniem całego doświadczenia. Można przyjąć postawę: zobaczę, co się pojawi, i samodzielnie zdecyduję, jakie znaczenie ma to dla mnie.