Przed właściwą częścią sesji rozmawiamy o tym, z czym przychodzisz, co jest dziś ważne i czego nie chcesz przekraczać. Nie potrzebujesz przygotowanej historii ani duchowego języka. Wystarczy, że umiesz powiedzieć, co wraca: sen, relacja, decyzja, niepokój, ciekawość albo poczucie, że pewien temat domaga się uwagi.
W części regresyjnej pracujemy w wygodnej pozycji i w spokojnym tempie. Zadaję proste, otwarte pytania. Nie oceniam obrazów, nie podpowiadam postaci ani nie zamieniam pojedynczego wrażenia w wielką tezę. Gdy pojawia się napięcie, można zwolnić, zrobić przerwę lub zostać przy tym, co jest bezpieczne i zrozumiałe.
Na końcu wracamy do zwykłej rozmowy. Zbieramy to, co było ważne, i oddzielamy przeżycie od pochopnej interpretacji. Czasem warto zapisać jedno zdanie albo obraz. Czasem najuczciwszym wnioskiem jest: potrzebuję jeszcze czasu. Obie sytuacje są w porządku.